06 Wrzesień 2010 12:56 Witaj Gościu
logo
Nawigacja
 
Anima: Tactics
Green : Yuki
Green : Limited edi...
Green : Grey
Player notebook
Yuki and Momiji
Figs Catalog
 
Reklama
 
Ostatnio Widziani
-> supel00:34:19
-> Kaptur01:10:24
-> Torys02:21:42
-> cielaq03:02:06
-> P12:15:02
-> Magik12:42:39
-> Rodrygon14:37:45
-> Will14:55:57
-> Saper19:44:16
-> biborak 1 dzień
 
Rotator Bannerów
Infinity
 
XIII Dywizja Sprawy Ogólne Hyde Park
Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
Nazwa użytkownika
Hasło
Zarejestruj się FAQ Użytkownicy Dzisiejsze posty Szukaj

Drukuj temat

  Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 03 listopad 2009 02:21 (#1)

zakładam taki magiczny temat by móc podzelić się wrażeniami i ręcęzjami niesamowitych filmów jakie obejżałem
(tak wiem że Magik czeka na recęzje Patology .. ale z tym jeszcze chwilka )
na 1 ogień pujdzie :
Lesbian Vampire Killers

w zasadzie szanujacy sie recenzent powinien napisać że przeczytał streszczenie filmu znajdujace sie na okładce i że film "może być" i z tym z kończył by sie jego kontakt z Arcydzełem ... bo poco obeirzeć
ale wytrawny pogromca kaszanki tym sie nie zadowoli - musi poczuć wymowę dzieła
a wiec co powstało z filmu będącego bretyjską wersja amerykańskich komedji ?
a co mogło powstać jak na planie występuja takie gwiazdy jak :Silvia Colloca ?
cuż do filmu przymierzałem sie jak piej do jeża ..... pierwsze 3 podejścia po 10 minutach tak byłem zmęczony głupotą że dawałem sobie luz do kolejnego dnia .... 3 dnia przypomniało mi sie że jest to film angielski ale wzorowany na Amerykański ... - dało mi to pewną sugestje (zresztą przewijająca sie nader często w pierwszych 20 minutach Piwa.. a no Film .... e czy jakoś tak .. pewnie jak zwykle pokręciłem i miało być że w filmie nader często pojawia sie piwo ) Tak moi drodzy film jest angielskim piwnym pastirzem - bez piwa nie oglądać bo nie wchodzi
zaopatrzony już w zapas tegosz trunku zasiadłem poraz 3 do tego dzieła
i naglesie okazało że głównym atutem tego filmu są laski
czy film jest Sexistowski ? - ależ oczywiście ale w obie strony .. mamy 2 idiotów i masę idiotek a wszystko sa to przerysowane schematy z amerykańskich filmów
- śliczna kujonka w okularach , totalne głupia imprezowiczka , cheerliderka , dzewczyna z farmy , "Zła ex dzewczyna" , przystojnak nieśmały intelektualista , rozrywkowy i głupi grubas , zwariowany Wikary
w z wiązku z tym film obfituje w "kontry" tzn bierzemy 1 część wypowiedzi z amerykańskej komedji dla młodzieży i odpowiadamy na nia z bretyjskim sarkazmem i wychodzi :
rozmowa 2 klegów :
-którąż nich najbardziej lubisz ?
- lotte ,.. ma najpiękniejsze oczy .. i taka wspaniała osobowość , w jej spojrzeniu można sie utopić , i jest bardzo sympatyczna i ma jakąś taka wewnętrzną czystość w sobie a ty ?
- zdecydowanie Trudi najleprze cycki i i niegada

(w między czasie słyszymy dialog między Lote i Tudde w tle - tudi coś wącha i wącha - podchodzi loote - co tak wąchasz ? - tuddi sę patrzy - loote terz wącha - tudde śmierdzisz , tudee się patrzy (zwijająć sobie blanta .. kolejnego )- idz sie umyj .. - tudde odpowiada "Jaa Jaaa " *(z niemieckim akcentem) poprawia cyckonosz i wychodzi z kadru, napalony grubasek robi minę wniebozwięcia bo spotkał swój ideał
(*gadka o umyciu się zbiega sie z wymienianiem zalet i jak jedna ma "wewnęczną czystość" tak druga mogła by się umyć) a jedyne słowa wypowiadane przez tudde to "ja ja " i tak wszystkie sekwęcję gdzie występuje (niestety moje pisane z pamieci spojlerowanie nie oddaje powagi sceny )

a wszystko to zagrane z powaga godną jakiegoś dramatu obyczajowego .. co potęguje kuriozalność dzeła
ale czym było by dzieło bez muzyki ? - a no w filmie usłyszymy znana z "Sleepe Hollow" Burtona Kołysankę ... dość często zresztą ja usłyszymy .. w zasadzie to cały czas Jęzor i motywy z Drakuli

tekst tygodnia :
Cos mnie goniło i było straszne - a nie przejmuj sie to lezbijske wampirzyce - co ? lezbiujskie wampirzyce tosz to niedorzeczność ! - weż na luz następnym razem to będzie pedalski wilkołak obiecuję ci takiego

ty ten kit da radę obejrzeć ? - ależ oczywiście .. ale jako zagryzkę do piwa

nie zamierzam zabawiać sie w detale scenariusza (jakiego scenariusza ?) ani zawiłosci fabuły (bo nawet aktorzy jej nie znali) film jest 80 kilku minutowym No brainerem - nie są to "pogromcy wampirów" Polańskiego ... ale nie jest to tez Transworminator: Ocieplenie ... i całe szczęście że nie jest .... tu przynajmniej aktorzy grają i film niema sensu celowo . ponadto wygląda nisko budrzetowo bo jest nisko budrzetowy .. w odróżnieniu od Transforminatora

- na końcu filmu pojawia sie Gejołak


:czyten film jest gorszy od Screamers 2 ?
: zdecydowanie jest od niego lepszy ..... w zasadzie pod każdym względem - nawet jest od niego krótszy(więc człowiek mniej się męczy .... i do kibla można iść szybciej ...... no i są cycki )
 
Edytowane przez Maru 19 lipiec 2010 15:35
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 06 listopad 2009 01:45 (#2)

witum ponownie Uśmiech
ostatnio .. (pewien czas temu ) usłyszałem że kręcą film na podstawie komiksu 30 Days of Night
- komiksu który strasznie jest narysowany jeśli komputerowe składanki i takie tam montarze można nazwać rysowaniem (bardzo wykonanie mi sie nie podobało)
komiks takowysz poza straszna oprawą wizualna ma nieodparta jedną zaletę: klimat
klimat budowany poprzez ciemne kadry , klaustrofobiczne lokacje i atmosferę psychozy(nieraz uzyskana poprzez tworzenie całkowicie apstrakcyjnych kompozycji wizualnych) i galerję przedziwnych postaci . a fabuła ? cuż jest tam jakaś .... ale to nie ona była istaotna w komiksie ( ot tam banda wampirów wybrała sie na alaske na "kolacje" i podziwiamy walkę garstki osób o przeżyce tej kolacji i nie utrate resztki człowieczeństwa w obliczu masakry - no i w zasadzie opisałem cała fabułę Mrugnięcie )
jak juz napisałem czekałem na film (nie tyle by podziwać dzieło a by zobaczyć co wymodzono ) i tak długo czekałem że go przeoczyłem bo iTi nieraczyło go w polsce wprowadzić do kin "bo tak" .... i sie spóżniłem o 2 lata Jęzor bo film powstał w 2007 (w polsce miał być 2008 ... a wyszed na DVD ... w 2009 )
a co powstało ... cos kurjozalnego .. jak mocna strona komiksu był klimat a nie fabuła to tu zrobiono odwrotne .. a raczej próbowano z klimatu zostały strzępki natomiast fabuła sie rozrosła i rozslimaczyła nie miłośiernie aż do godziny i 57 minut (gdyby wycieto z filmu z 30 minut może był by lepszy ) a wiec gdzie jest klimat w tym filmie ?
um w 15 minutach rozsianych na tych 117 minutach nudy i co naj dziwniejsze w napisach końcowych - tak napisy końcowe to majstersztyk - jedyny moment kiedy przeszedł mnie dreszcz w tle leci jakaś taka niepokojaca muzyczka i jest pokaz "slajdów" takie tam rodzinne fotki ale powypaczane ukazujące byłych mieszkańców miasta jako potwory (wymaga przyjrzenia się co zrobiono z fotkami ale umysł rozpoznaje że jest cos nie tak i wysyła o tym sygnał i pojawa sie dreszcz niepokoju ) i tu pojawa sie konkluzja "WTF dlaczego facet który montował napisy nie robił filmu - oddał w nich niepokojacy i mroczny klimat komiksu "
a i na uwagę zasługuje soundtrak - którego w filmie notabene w zasadzie nie słychać (bo film robił ktoś inny nie facet od napisów- on wmontował zadziobiście muzykę do napisów )
co dobrego jest w tym filmie - napisy końcowe i muzyka której w nim niema ale jest wydana na płycie

a co to ma wspólnego z Max Payne ? - a no Max payn to gra komputerowa zawierajaca wstawki komiksowe
i bardzo dobra fabułę kriminału typu Noir .. z masa bardzo niepokojacych wstawek (pomijam że gra w swoim czasie była uznana za bardzo brutalna i takie tam i o to była wojna w mediach .. co spowodowało pominiece w takowych naprawde dobrego scenariusza )
ano właśnie scenariusz jak i komiksy z gry (zreszta rozpisanej na story bordy) stanowiły idealny materiał na fabułe filmu ... i sie doczekał ... filmu familijnego - nie pozostało nic z klimatu Noir i z gadek Maxa jakimi komętował wydarzenia ani niema też czarnego humoru którego było sporo w grze (o psychicznych problemach naszego Maxa to już nie wspomne .. bo w grze Max miał nieżle wełbie nawalone ... a jak dostal prochy to dopiero miał jazdy ) ... a co zostało ? wzasadze tylko śnieg i to jakiś taki niemrawy (gra miała osadzona fabułe w "zime stulecia" i miasto było opustoszałe i wszyscy byil przemarznieci ) a fabuła - wycięto z 60% orginalnej i zastąpiono ja jakimiś smutami z serji filmów Disneya - no ba oczywiście wycięto motyw "rosyjski" wycieto "masonów" i wycięto polityków a zostawiono nieudany eksperymęt wojskowy - natomiast dodano jakieś latające Harpie i
tatuarze
cały mroczny klimat gry zniknoł i zastapił go festyn i fajerwerki graficzne .. (ale trz słabe bo jakies takie gumowe) a z fabuły został żart

co te 2 filmy mają ze soba ?
a no bardzo proste : "nie ważne jak wspaniały jest diamęt pierdoła i tak zrobi z niego stertę kurzu"

czy którykolwiek z tych filmów warto obejżeć ?
nie

(z czego z 30 dni ciemnoty warto posłuchać muzyki - tak tej której niema w filmie ... a z maxa ... e nic nie warto ostatnio widziałem promocje - 2 części bardzo dobrej gry + film ... i schodziło ale nie dlatego że był tam film )

teraz czekam na Whiteout - na podstawie bardzo dobrego komiksu obsypanego nagrodami za fabułę i rysunki (oj czuję że będzie kolejna niemożebna kiszka)
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Xerxes, 09 listopad 2009 14:58 (#3)

A ja się nie zgodzę. Uważam że warto obejrzeć 30 dni nocy. Ale tylko jeśli nie szuka się w nim komiksu. Są bardzo fajne wampiry, trochę akcji, odrobinka mroku. Ogółem jako film do obejrzenia to warto. Jako ekranizację komiksu ni chu chu. I zgadzam się że jest w filmie za jasno...
A Max payne to kupa i tyle ...
Awatar
Xerxes

PiS


Postów: 366
Data rejestracji: 28.05.08
Wiek: 28

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 11 listopad 2009 03:21 (#4)

" I zgadzam się że jest w filmie za jasno..."
to ma być nocy a w najlepszym wypadku jest ciągle wczesny ranek ...
a czy nie czytając komiksu można obejrzeć - w zasadzie nie czytając komiksu można jak się czytało to boli

"Są bardzo fajne wampiry"
no są nie pedalsko gejowskie takie jak w zaćmieniu i pełni księżyca i nie wzdychają z okazji utraconej randki - te sa brutalne mroczne i drapierzne ^-^ (w sumie wole takie od tych pedalsko romantycznych) a i co mnie zastanawiało jakim cudem przeż 30 dni sa TAK SAMO USYFIONE ...

ale miałem o czym innym a mianowicie o filmie "Moon"
- nie będę spojlerował bo popsuje film Uśmiech
ale :
jest to film aktorski w którym w zasadzie gra tylko Sam Rockwell i warto popatrzyć na taka grę bo nie często się widuje taki warsztat w tych czasach gdzie grają dzieci znanych rodziców .. albo raczej występują bo grać to oni nie umieją .. w zasadzie można było by ich zastąpić starymi mopami - był by ten sam wyraz artystyczny, ale dosyć o badziewiakach wracamy do Sam Rockwella i filmu Moon
jak sie można skapnąć film jest osadzony na księżycu i na bazie na nim zbudowanej
film należy do kategorii powolnych - niema w nim pościgów strzelanin i wybuchów - ale jest FABUŁA !!
z czym do nas wychodzi ten film wykonany w Wielkiej Brytanii ?
a no z świetną gra aktorską, niezłą fabułą, i w sumie ciekawymi efektami specjalnymi w tle (coś jak w odysei kosmicznej) - te umieszczenie FX w tle to zabieg specjalny ma on na celu nie zasłaniać gry aktorskiej i fabuły (zupełnie odwrotnie niż w papce z USA która nas faszerują )
- acha żeby ten film porządnie obejrzeć niewolno czytać Spojlerów w sieci !! popsuja wszystko
film został zakwalifikowany jako "Dramat, Sci-Fi" z Sci-Fi sie zgadzam ale Dramat ? to chybiona opinia - wynika z tego że ostatnio każde SF to SF/akcja i jak pojawia się fabuła to recenzęci głupieją .. i od razu dają "Dramat" - na tej zasadzie władca pierścieni to Dramat tak samo jak Odyseja kosmiczna 2001 .... (to taki efekt uboczny zalewu Transwormersami , Insyminatorem : Ocipienie, i reszta chłamu )

co mi się nie podobało :
w bardzo dobrym filmie zabrakło takiego jakby złośliwego uśmiechu w stylu Philipa K. Dicka i film był by idealny a tak jest tylko bardzo dobry Mrugnięcie

acha i ponownie powtórzę - nie czytajcie SPOJLERÓW !! - jeśli zamierzacie to obejrzeć a warto Wesoły

(whoo pierwszy film który otwarcie polecam i to nie za głupotę a za doskonały film - napije sie browca za to ^-^ )
 
Edytowane przez Maru 11 listopad 2009 03:31
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: PiPi, 11 listopad 2009 10:55 (#5)

Maru ale ogladales na DVD czy w kinie czy jak ? Bo chyba nie zauwazylem go nigdzie w kinachJęzor
Awatar
PiPi
Thagg
Dużo-pis


Postów: 144
Data rejestracji: 07.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 11 listopad 2009 16:11 (#6)

data premiery: 2009-01-23
wiec kutke to juz jest - oczywiście że było w kinach na świecie .. a u nas o tej porze w kinach był jakiś nie opisany chłam (cos Grocholi bodajże) więc do naszych kin nie trafił (bo promowali wtedy gnioty i jak by puścili coś dobrego to przecież nie mieli by sie jak pochwalić oglądalnością bo nikt by na to nie poszedł tylko ludzie by chodzili na MooN
- tak film wyszedł na DVD (ale nie wiem czy w Polsce kolega podrzucił mi z Anglji .. u nas jak już pisałem jest tendencja do wydawania filmów kiepskich i najlepiej z dopiskiem USA gdzie co chwile powiewa flaga w tle ) (e i jest też na Torrentach .. sprawdziłem np TU

acha i przypominam - NIE JEST TO FILM AKCJI - wiec jeśli ktoś oczekuje szybkiej akcji i gumowych mieczy niech obejrzy Star Warsy - to jest powolny film w stylu Odysei Kosmicznej
 
Edytowane przez Maru 11 listopad 2009 16:17
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 14 listopad 2009 06:08 (#7)

O ye czas na Pandorum - zapowiadany na wyjebisty SF w klimacie Event Horizon

zabierając sie do oglądania tego spodziewałem sie w sumie nie wiem czego i sie nie zawiodłem dostałem nie wiem co ,...

to tak zacznę od tego co mi sie podobało - jest fajna laska w filmie - nie pokazuje cycków ale jest fajna , przez pierwsze 20 minut niema czarnego .. a potem go szlag trafia - bo wsadzono go tam tylko by zaspokoić polityczna poprawność bo do filmu to on jak piąte koło u wozu.
ponadto muzyka jest w filmie i naprawdę jest konkret - jakiś taki industrial - klimat jest .. w muzyce
a fabuła ?
e .. zaczyna sie od tego ze budzi sie nam heros na .. a no właśnie gdzieś bo on nie wie gdzie - bo doznał utraty pamięci - znamy ?? tak znamy w pewnym momencie co 2 gra miała taki początek . - z tym że ten film to nie jest majstersztyk pokroju Planescape Torment ..
no dobra nie będę spojlerował filmu bo ktos jeszcze na to pujdzie i uzna że popsułem zabawę spojlerujac (bo fabuły to duzo niema - bo to SF / akcja .. głównie akcja )

co mi sie nie podobało :
efekty specjalne .. pbiła ekipa która robiła LOTR owe gobliny z morji .. i to widać - dostaliśmy Gobliny w kosmosie ... troche to rzenujące - zapewne miało wzbudzac strach i takie tam - u mnie wywołało rechot.
Wszyscy w kosmosie zają kung fu wushoo .. troche mnie to rozbawiło .. bo akurat ten typ sztuki jak Woshoo to typowa pokazówka a nie walka i nagle wszyscy go znają i co ciekawe stosują w bardzo wąskich korytarzach które na czas poczwórnego kopniaka z wyskokiem i saltem nagle staja sie przestronne ...
wszech obecny smar - ten sam sterylny silikonowy smar widziałem juz w "X" filmach i mam go dosyć wygląda to fatalnie - jak z pornola .. tylko tam sie smaruja tym samym silikonowym lubrikatem ale bez barwnika brązowo czarnego
- czy nie mogli kupić prawdziwego smaru ?(ta wiem kijowo sie go zmywa z ciała ... nie to co sylikonik .. )

końcówka filmu jak ja zobaczyłem to przypomniała mi sie reklama Pepsi .... i zamiast poczuć sie podbudowanym to musiałem iść do kibla bo ze śmiechu lać mi sie zachciało

co ponadto zasarwowano nam w tym filmie :
fajny pomysł na wszech ogarniajaca ludzi "pandorie" - takie psychiczne schorzenie(nic ne zaspojlerowałem o tym jest mowa w pierwszych 3 minutach filmu) no i przez ułamek filmu fajną woltę fabularna .. totalne zepsuta sekundę puzniej ... brawa dla reżysera nie każdy potrafił by tak spierdolić

brakowało mi :
Sensu
i fabuły
innego zakończenia filmu
gry aktorskiej

co jest :
akcja
dobra muzyka
godzina i czterdzieści minut nie wymagającej myślenia rozrywki

czy polecam :
bo ja wiem tak jak napisałem na początku "spodziewałem sie w sumie nie wiem czego i sie nie zawiodłem dostałem nie wiem co ,... "
- na pewno nie jest to Event Horyzont
ale nie jest to złe tyle ze reklama przerosła treść - po jednym piwie nawet niezłe (po 2 to ciężko wysiedzieć cały film bez wizyty w kiblu ) a bez browca - na bezrybiu i rak ryba (jak widzieliście "zejście", "fight Cluyb", to w filmie was nic nie zaskoczy )
acha film i tak jest lepszy od reszty okrzyczanych tegorocznych tytułów .. i miał wielki potencjał na "ciężki film Sf thriler" zmarnowany totalnie amerykanizmem .. - no że musi być dużo akcji (gdyby nie zmarnowano to może był bu kolejny "Event horozont" )

acha MooN nadal lepszy Wesoły

filmy takie jak 30 dni ciemnoty , max pała , ect - są bardzo daleko za tym filmem
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Xerxes, 16 listopad 2009 13:34 (#8)

Obejrzałem ten film i przyznam, że mi się podobał choć po obejrzeniu patrzysz się w ścianę i mówisz "kurwa... nie wiem o czym był ten film ale był niezły".

Fabułka lekko zarysowana, na ziemi wojna o ostatnie zasoby bo brak jedzenia z powodu przeludnienia planety. Wylatuje statek i nagle trach przez godzinę nie wiadomo co jest nie tak i co skąd się wzięło i dlaczego Uśmiech Wszyscy co chwila tracą pamięć nikt nie wie jak się nazywa ale wie wszystko inne łącznie z tym skąd się wzięły mutanty i jak kopać innych po mordach Wesoły

Co do kung fu to znał je tylko ogrodnik i był fajna postacią. Wypowiedział 4 zdania w nieznanym języku a potem tylko machał nogami Uśmiech

A mutanty jak to napisał Maru były śmiszne. Coś się popsuło w hibernatorach i ludziki dostały enzym mutujący który miał ich przystosować do życia na planecie na którą leciał statek przystosowało ich do życia na statku. Lame biorąc pod uwagę to co wyszło Uśmiech

Ogólnie fajna gra świateł, niekiepski klimacik mimo wszystkich niedociągnięć a jest ich od pytąga.

Murzyn jest bardzo poprawny politycznie bo jest kanibalem Wesoły

No dobra film zły nie jest, są niezłe efekty, zabawne mutanty, leją się po mordach, trochę bzdurnej psychologii człowieka podczas podróży w kosmos, laska z nożem, chińczyk z kijem i murzyn kanibal. Czad, taka mieszanka tylko w Pandorum.

A podobieństw to Event Horizon nie ma co szukać. Tam był statek opanowany przez demony a tu przez pojebanego pilota Uśmiech
Awatar
Xerxes

PiS


Postów: 366
Data rejestracji: 28.05.08
Wiek: 28

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 04 grudzień 2009 17:01 (#9)

ha dawno obiecana potrujna recęzja Uśmiech
"9"
"9 ty dystrykt"
"Grand Theft Anal 9"

te filmy łączy cyfra 9 Uśmiech

a więc zacznę od 9 dystryktu :
to co odróżnia ten film od pozostałych to reporterskie podejście do nakręcenia filmu SF no i to że wreszcie kosmici nie spadają na USA .. a na Afrykę .... i zakładają tam getto.
sam dezajn Krewetek przypomina kosmitów .. a może na odwrót ?
film ma kilka fajnych efektów specjalnych nieżle wtopionych w materiał wiec nie odstają .. ale oczywiście nie uniknoł masy głupot .. ale ciężko o to jak robi się film tego typu
spojlerować nie będę bo poco ?
ale film ogląda sie przyjemnie - lecz był przereklamowany .. jest to porządny film ale nie jakś "ZomG OMFG !" na dodatek zakończenie ma nie malże napisane "oczekujcie saqela"
co do gry aktorskiej, rola ciamajdy i przygłupa biurowego zagrana bardzo przekonywująco ... a reszta postaci .. cóż zdecydowanie tło i graja jak tło .. to znaczy można by ich zastąpić Mopami
główny Antagonista ... jest smutno przerysowany a szkoda bo mógł być lepszy gdyby nie był przerysowany
czy warto obejżeć ...
na DVD na pewno warto a w kinie ... jeśli były okazyjne bilety to tak .. jeśli nie cuż straciliście 2 piwa (co najmniej)



"9"
do tego filmu podchodziłem jak pies do jeża - niby markowany "Tim Burton" ale w rzeczy samej: reżyseria Shane Acker scenariusz Shane Acker , Pamela Pettler muzyka Deborah Lurie czas trwania: 79
wiec zacznę od dupy strony czyli muzyka - muzyka w filmie jest ŚWIETNA naprawdę buduje nastrój i w ogóle jest bajerancka - jedna z lepiej zrobionych muzyk w filmach
scenariusz : cuż tu odro binę gorzej bo sam film nie powala scenariuszem ... a wystarczyło by go bardzej "wydoroślić" i był by naprawdę niezły (ale to by oznaczało w USA nalepke 21 ... i mniejsze zyski .. )
cuż stało sie jak stało i scenariusz jest przyjemny
reżyseria: cuz reżyser spisał się nie żle naprawdę porządnie połatał dobrym montarzem i składam niedoróbki scenariuszowe i stworzył naprawdę Dobry film
teraz należało by napisać coś o efektach specjalnych .. ale ciężko napisać skoro film jest cały animowany komputerowo wiec tak - animację są miłe dla oka a dezajn zniszczonego miasta naprawdę zasługuje na
gratulacje , Postacie bochaterów są dobrze zarysowane i charakterystyczne a głosy podłorzone (w wersji angielskiej ) naprawdę porządne - głos "7" jest naprawdę czadowy a podkłada go Jennifer Connelly - szkoda że gra w przewadze w gównanych filmach (ma kilka niezłych ale głównie gównane)
czy warto obejżeć w 100% tak - widziałem już z 2 razy ^-^ (i mam ochotę kolejny)

"Grand Theft Anal 9"
a i dochodzimy do rodzynka - dawno oczekiwana recenzją pornola - wybrałem ten troche losowo - miał 9 w nazwie więc pasował
szczeże powiedzawszy ciężko sie pisze recęzję takiego filmu bo większość z nich nie ma scenariusza , efektów specjalnych, ani jakiegokolwiek aktorstwa, natomiast sa laski (dosłownie i w przenośni)
w tym niezwykłym Filmie "występują" Aurora Snow - farbowana blondyna, weteranka wielu filmów branżowych która nie zauważyła by nawet gdyby w jej tyłku zaparkował samolot,
Jamie Elle - w miarę początkujaca "gwiazda" o zrobionych zderzakach, kolejna gwiazda jest : Jenna Haze - kolejna weteranka nie pośiadajaca prawie biustu i nie mająca takiego zrobionego .. ale po co to jej skoro i tak nie gra ta cześcią ciała .. a inna .. no dobra ma wmiarę znośną twarz ... , Holly Wellin - kolejna gwiazdka branżowa .. i akurat taka która w tym akurat filmie czuje się jak ryba w wodzie bo to że ma urodę sklepikarki z naprzeciwka nadrabia specjalizowaniem się w filmach w których dziewczyny ładowane są odtylcowo ... i zdaje się że w ogóle to lubi .. zdarza sie Jęzor
kolejna jest Tory Lane - taka sobie laska z sporymi buforami .. w zasadzie takie to można spotkać w klubach w warszawie ... bo ani ona urodziwa - taki tam prosiaczek, ani zgrabna - taki tam ponczuszek, cuz wyglada jakoś tak "swojsko" , ostatnia jest Sasha Knox - totalna dziewczyna z sąśiedztwa z uroda koleżanki z podwórka .. i to nie tej naj fajnejszej a producentem tego całego "bałaganu" jest "Travis Nestot" na temat którego niemam nic do powiedzenia bo go totalne nie znam .. z jego CV wynika że kręcił inne fikoły
a wiec film składa sie z scenek nie majacych żadnego sensu ..i fabuły (akurat fabuła w takich filmach jest raczej um zbędna .. ) .. ale spróbuję cos napisać
ogólna "fabuła" filmu jak nazwa wskazuje zakłada ładowanie dziewczyn jak Akumulatory i to w sposób altyleryjski - odtylcowo
i tak w pierwszej scence mamy Jenne Haze i jakiegoś koleśia z "bagietką" zabawiający sie w sali do bilardu .. z czerwonym suknem na stołach i kominkem przy scianie , co można napisać o scence ,,. ?
- standard - najperw laska zabawia się sama a potem przychodzi koleś i się podłącza , wiec mamy "lody" , od tyłu przy stole , od tyłu na stole (taka zmodyfikowane "łyrzeczki"Mrugnięcie , odwrotny jeżdziec i od przodu na stole no i strzalł na "maskę" - czyli 5 pozycji i finisz (to i tak zaawansowane zazwyczaj jest to 4 i spust ) - denerwujące jest to że laska cały czas gada ... poza momentami kiedy ma coś w ustach - powinna częściej mieć coś w nich .. wyszła by na inteligętniejsza ... jeśli to jest mozliwe -_-....
kolejna scenka: Aurora Snow - zaczyna sie "standardowo" a dalej idzie tak samo tylko w innym pomieszczeniu - tu mamy kanapę i jakieś takie scianeczki dzałowe , więc jest w zasadzie od przodu, od tyłu , na jeżdzca w obie strony i od boku .. i potem strzał , laska strasznie gada .. i ciagle klnie .. chłopcy na budowie mogli by się czegoś nauczyć.. od niej scenka sprawia wrażenie jakby nasza gwiazda miała zaraz zasnąć .. boi tak nie czuje co i gdzie ma wsadzane
3 laska to Jamie Elle - scenka w zasadzie zupełne nudna na uwagę zasługuje kilka minut kiedy laska chodzi - omal się nie wywala w absurdalnych porno szpikach a potem próbuję utrzymywać równowagę co by się nie spierniczyć na glebę .. w mierę szybko zostaje rozebrana z tych butów .. co by nie zrobiła sobie krzywdy .. ani nikomu innemu ..scenka ma jedna dobra cechę - kończy sie ..
następna jest Holly Wellin: o tak tu jest um ... prawdziwy majstersztyk .. sztuki porno .. taka sobie laska daje niesamowity pokaz .. jazdy figurowej na lodzie ... - najlepsza w sumie scenka w tym filmie ... i nawet za dużo nie gada ... (bo ma za bardzo zajęte usta .. -_- ..)
następna scenka ale na tym samym łóżku jest z w zasadzie nie wiem z kim ... laska jest ubrana na oczojebnie różowo .... scenka w sumie "standardowa" tylko że laska strasznie klnie .. no normalnie uszy więdną
i na mój gust jest porządne przechodzona ... ... i ma wielki przebieg
ostatnia jest Sasha Knox w sumie "przyjemnej" scence rozgrywającej się w jakimś nowym pomieszczeniu ... a przez cały filmik nie zdejmuje komiczne wielkich szpilek

hym wypadało by napisać jakieś um ostatnie przemyślenia czy coś takiego .... ale cuż film jest o waleniu lasek jak kozy za obierki w sposób po którym będzie im sie niewygodnie siedziało (nie wszystkim ... kilku z nich to nawet zdarzyło sie ziewać w filmie .. )

czy warto obejrzeć (fajne pytanie .. zazwyczaj je zadaje ) .. um bo ja wiem . ten film nic ne wnosi do śwatowej kinematografi .. ani sztuki . ale trzeba zauważyć że maja lepszego operatora kamery i w ogóle mają lepsze kamery niz polskie firmy telewizyjne robiące polske filmy - w sumie jedyne co warto w tym filme zauważyć to to że pornole nagrywa się na znaczne lepszym sprzęcie niz filmy produkowane jako "polskie superprodukcje" .. kamerzysta też jest lepszy .. -_- ...

co zabawnego wyszło mi przypisanemu recęzji tych 3 filmów to to że do ostatniego pasują pierwsze słowa z 2 "mieliśmy taki potęcjałi wszystko to spieprzyliśmy" - no i to że całe szczęście że kosmici naprawdę nie wylądowali w afryce bo bym włąśnie recenzował pornola z krewetkami .... ( ta jest w filnie taki tam .... )
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Xerxes, 04 grudzień 2009 17:42 (#10)

Recka Dystryktu to 15 linii. Pornoch 4x tyle Wesoły
Awatar
Xerxes

PiS


Postów: 366
Data rejestracji: 28.05.08
Wiek: 28

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: mr_Denial, 04 grudzień 2009 21:33 (#11)

Hy Hy, to samo miałem napisać jak byłem w połowie tekstu,
widać pasja poszła w kino akcji ;]

"9- dystrykt" - byłem w kinie, nie zesrałem się, przereklamowany, ale fakt da się oglądać i wykole nam oczu.

Co do pronola bym dał plus za brak fabuły Uśmiech
Najgorsze co może zdarzyć się filmom z tego gatunku to próba zrobienia fabuły.

Dla zainteresowanych największą żenadą z tej branży - polecam poszukać polskiego dzieła, czy też nawet serii "Podrywacze".
Awatar
mr_Denial
Użytkownik
Mało-pis


Postów: 11
Data rejestracji: 15.09.09

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 10 grudzień 2009 00:34 (#12)

Сталкер - czyli Stalker
3 odsłony
czyli książka
Film
Gry i gry komputerowe

wiec od początku pierszą była książka Arkadiego i Borisa Strugatskych (czy jak tam się ich pise / wymawia ? - Струга́цкий )
Roadside Picnic.(Пикник на обочине) - polskie tłumaczenia miały 3 tytuły więc oleje ich cytowanie ..
jest książka a raczej nowelką przyzwoita ale nie jest najlepszym dziełem tych pisarzy wiec do czytana nie namawiam - bo napisali kilka znaczne lepszych książek - chyba że ktoś chce bo czuje potrzebę , ma ochotę poznać pierwowzór stalkera i td ( albo akurat skończyły mu się książki wybitną i ma ochotę na taka "w miarę" ) spojlerować nie będę ... inni już to zrobiłi 100x w sieci ..
acha nowelka jest na 89 miejscu w "Top 100 Sci-Fi Books" - więc może moja ocena jako "w miarę" wynika z tego że przeczytałem 60 tytułów z tejże list i mam zawyżone standardy
tak czy siak do czytana namawiam - nie konieczne po rosyjsku - trzeba tylko znaleść jedno z dobrych tłumaczeń
tak czy owak To tu powstał koncept "Zony" i stalkerów
acha to powstało w 1972

potem powstał film
zrealizowany przez Andreia Tarkovskiego
legendę kina z czasów ZSSR ... napisał bym o nim więcej ale była by to praca magisterska ... -_- (sami sobie poczytajcie np w Wikipedji czy gdzie indziej ..)
pokrótce : film powstał w 1979r przy udziale Strugatskych i bazował na ich noweli - ale bardzo lekko film trwa jedyne 163 min. co na Tarkovskiego to norma a nawet w miarę krótkie .. nakręcono go na poligonie ... na którym łażą w kółko i wygłaszają jakieś peony i inne monologi 3 bohaterowie filmu .. Filmu pełnego ujęć które gdyby były o sekundę dłuższe wywoływały by natychmiastowe wyjście z kina / wyłączenie filmu / ect .(no ile można oglądać jakąś łysinę z pół profilu ?? )
Film jest po mistrzowsku zmontowany i udzwiękowiony , zawiera masę "perełek" sztuki filmowej .. ma tylko jedną wadę - nie nadaje sie do oglądana
Tak film ten jest niestrawny . niemożebnie długi i o niczym - natomiast jest lekturą obowiązkowa i powinien być dla wszystkich krytyków filmowych i wszystkich montarzystów , operatorów kamery i reżyserów .. natomiast "normalny" widz któremu podobały sie Transwormersy nic w tym filmie nie znajdzie poza ciężką deprechą ... bo nic nie zczai ... a takie subtelności jak mistrzowska praca operatora kamery i montaż .. zostaną nie zauważone
czy warto obejrzeć - tylko jeśli jesteś twardy i masz ochotą obejżeć coś niemożebne długiego o niczym a na dodatek nudnego ... ale świetnie zrealizowanego
(acha Tarkowski nakręcił też Solaris na podstawie lema .... ale to przemilczę ... albo raczej skwituje porównaniem "gdyby LEM pisał opowiadania tak jak Tarkovski robił filmy to pilot pirks byłby nowela składająca sie z 16 tomów po 200 stron i przez pierwszych 6 śledzili byśmy z zapartym tchem zmagania pilota z suwakiem w bucie uniemożliwiające mu założenie w ogóle skafandra" )

noi docieramy do Gier Uśmiech
S.T.A.L.K.E.R Cień czarnobydła
S.T.A.L.K.E.R Dzdzyste niebo
S.T.A.L.K.E.R Ziew Prypeci

gry znowu trzymają sie lekko oryginału (ale bardziej niz film -_-'Mrugnięcie i mają wspólne cechy - silnik , błędy w programowaniu , działają dobrze dopiero po 4 pachu

grałem we wszystkie 3 części i mój ranking wyglada następująco

1. S.T.A.L.K.E.R Cień czarnobydła (obliwion Lost 2.2)
2. S.T.A.L.K.E.R Ziew Prypeci
3. S.T.A.L.K.E.R Cień czarnobydła (bez modów a zwłaszca bez obliwiona)
4. S.T.A.L.K.E.R Dzdzyste niebo

Cień czarnobydła z modem zmieniającym go na "directors Cut" czyli z Obliwion lost jest niesamowity - zawiera cały wycięty z gry material a jest tego masę o-0 gra staje sie bardziej mroczna jakaś taka niepokojąca i w ogóle wyczesana (zaczyna przypominać klimat z książki) - gra w tej wersji nie przeszła play testów pod kontem rynku Hamerykańskiego "że niby za mroczna" wiec wydali wersje wykastrowaną
- polecam tym bardziej że teraz stalker jest tani a mod jest za darmo ~160 mb i jedziem ^-^

S.T.A.L.K.E.R Dzdzyste niebo
ech .... gra jest nie miłośierne nie dopracowana ale ma fajna fabuła i niezłe renderowane filmiki .. granie bez najnowszego pacha mija się z celem ... (po kilku modach zmieniających np to że przeciwnik zaczyna cie nie widzieć kiedy cie nie widzi .. i że nie widzi plecami gra zaczyna być przyjemna .. - jeszcze jeden że twoi stronnicy przestają sobie z śrutówki strzelać w plecy i jest naprawdę niezła ?Uśmiech "Smart Mod Manager" niezbędny ... (do cienia też przydatny) po zainstalowaniu gry i pachi + modów które powinny być pachami gra jest fajna ... no prawie ..

S.T.A.L.K.E.R Ziew Prypeci
ha nowe podejście do starej kaszanki .. czyli naprawdę niezły kotlet
gra nie ma renderowanych filmików Smutny ale ma takie na enginie gry .... natomiast na więcej fabuły i ma zadania poboczne - tyle że tym razem sensowne ....
a i nie biegamy znowu po tej samej Zone i tych samych planszach - te są nowe
nawet Prypiet która mieliśmy w 1 stalkerze jest zrobiona na nowo i zamiast być strefa bitwy jak w 1 jest betonowa pustynią - bardzo klimatyczne zrobioną
czy warte to ceny w Empiku ? eee co ? - ja poczekam na platynę i na pache (grałem na egzemplarzu funfla) grę przechodzi sie w 12h do 30 h
a gra ma chamskie zabespieczenia anty piracke które oczywiście piratom w niczym nie przeszkadzają ale posiadacz oryginału dostanie Qurwicy ... a z zabawnych rzeczy 1 dna gra dostała od razu pacha .. przeszedłem ja w 2 dni i oddałem jak wróciłem do domu gra dostała 2 kolejne pache z czego 1 versja "a" i versja "b" - bo przeoczyłem jakiegoś pacha i jeden pachował z poprzedniego na nowszy a drugi odinstalowywał jednego pacha i zakładał właściwy -
słodko co nie ?

acha żeby nie było gra mocno się różni od 1 stalkera ale nadal jest zacofana względem "directors Cut" - tam jest wiecej bajerów i leprzy interfejs (ok tu mają hełmy .. ale w obliwione jest masa innych zabawek - np samochody, prawdziwa noc i takie tam )

i tu by można skończyć ale przypomniało mi się że jest jeszcze gra planszowa - nie grałem w planszowego stalkera i jest komiks na podstawie nowelki - znowu lekko nawiązujący "SUKA" - i jest niezły .. problem w tym że ma wydany 1 tom ... a miał być serją
 
Edytowane przez Maru 10 grudzień 2009 00:49
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 26 grudzień 2009 04:03 (#13)

Witam tak świątecznie Uśmiech
czas porwać się z siekierą na słońce Uśmiech
czyli Cyberpunk
tak ostatnio wróciłem do Neuromancera Wiliama Gibsona
więc postanowiłem sprawdzić co nasi filmowcy wymodzili w temacie bo pamiętałem że sporo tego było więc nie czekając długo sprawdziłem co ludzie uznali za filmy ceberpunkowe . cóż ranking jak zwykle robił jakiś "specjalista" i kilku filmów brakuje a całkiem sporo jest z innej bajki lista takowa opiewa niektóre bardzo fajne filmy jak :
Blade Runner (o nim kiedy indziej bo to ciekawa sprawa jak on powstał )
Cherry 2000 (niezła nazwa na Pornola ... a jest to film w "świecie Mad maxa"Mrugnięcie
Robocop (a jaksze by )
Surrogates - nówka z 2009 z Brusem Wylisem
i inne łączne z Animkami i masa towaru z Azji (czasami naprawdę porządnego np "Natural City"Mrugnięcie

ale na tej liście znalazły sie też np "The City of Lost Children" czego nie za bardzo rozumiem i kilka takich tam innych

tak szykuje się ciąg recenzji o filmach z Nurtu Cyberpunkowego Uśmiech (jak by ktos nie czaił to mogę przedstawić literaturę do przeczytana co by zakminić o co chodzi - czytać książki ludzie (albo przynajmniej Audio Booki słuchać )

no dobra ale do brzegu Uśmiech

dzisiaj na tapetę trafi film o nazwie "Hardware" albo " M.A.R.K. 13"
tak ten film ma 2 nazwy -_-
dlaczego o nim ?
1 akcja rozgrywa się w święta (nawet usłyszymy kolędę)
2 bo akurat mam go pod ręką i właśnie sobie obejrzałem - jako ze widziałem go w premierowym Roku 1990 (ta nówka sztuka Uśmiech ) to sobie go odświeżyłem
Wtedy wywarł na mnie wielkie wrażenie
a dzisiaj ?
szczerze powiedziawszy bałem się że film obeśsie no bo ma 20 lat bo wtedy ja miałem o te 20 mniej ..
i o jakie było moje zaskoczenie gdy się okazało że film nie dość że nie ssie to jeszcze jest czadowy
może i efekty specjalne miejscami trącają myszka ale zrobił je autor efektów do Hellraiser, Highlander i Nightbreed .. Widać w nich rękę mistrza tamtej epoki - i to z minimalnym użyciem komputerów (wtedy to dopiero raczkowało i było bardzo kosztowne a ten film to nie super duper produkcja)
w niektórych momentach wręcz efekty są takie że wywołały mój podziw "to zrobili bez komputera ? " "o kurczę ale bajerancki pomysł " (scena z muzyka poważną i Halunami ... ale ktoś miał łeb by to wymyślić )
ponadto film dzięki wystrojowi, brudowi (tak w filmie jest brudno .. ale tak autentyczne brudno a nie filmowo brudno)światłu i muzyce (ale o tym za chwilkę) ma niepowtarzalny Duszny klimat - W zasadzie poza THX 1138 nie jestem w stanie sobie przypomnieć jaki film miał podobny Klimat (może mi to wyjdzie w czasie przerabiana kolejnych produkcji Cyberpankowych ?)

ok to tak słowem Wstępu przeidzimy teraz do muzyki bo to ona buduje nastrój
i tu niespodzianka mamy muzykę Iggy Popa , Motor Head , Fields of the Nephilim, Ministry i GWAR, Public Image Limited , ba nawet Lemmy z motor heda jest w filmie, Iggy jest głosem z radjostacji , a Carl McCoy (wokalista Fields of the Nephilim) jest " Zone Trooperem" - ta jakby legendy lat 90 tych
muzyka jest prawie cały czas w filmie i zupełne nie przeszkadza .. ba wręcz buduje nastrój

Film ten okrzyknięto w pewnych kręgach "Terminatorem lat 90 tych " - zupełnie nie wiem dla czego ?
Film jako taki niema nic z Termosatorem Wspólnego . zaczyna się jak Mad Max (na pustyni Idze Zone Trooper i coś znajduje a potem to coś trafia do Miasta - bo zostało przez takowego przyniesione ) a potem film przeradza sie w klimat z Blade runnera .. ale takiego bardziej "dusznego" (bardziej przypominającego tego z książki a nie z filmu + Horror Gore) by zakończyć się ponownie ujęciem z Mad maxa Wesoły

no i tu bym nie chciał robić spoilera fabuły bo jest niezła (eee tak naprawdę to Rip off z "SHOK! Walter's Robo-Tale" ) ba nawet niewiele brakowało (e sponsora ? ) a był by to 1 film z Judge Dredem .. ale stało się inaczej i szczerze powiedziawszy Dobrze Wesoły

no dobra .. spoiler .. : mamy morderczego robota . koniec spojlera Jęzor

cały urok polega nie na tym że jest to zwariowany robot który zaczyna zabijać i bla bla bla .. a na tym jak to jest przedstawione i poprowadzone (znowu klimat)
jak dla mnie jest to "lektura obowiązkowa" gatunku - więc zabierać tylko i skombinowywać sobie Uśmiech
naprawdę warto popatrzeć jak kiedyś potrafiono operować kamera , światłem i muzyka w filmach - teraz to rzadkość .

a tak gwoli ścisłości :
orginalne wydanie jest ocenzurowane z 2 ~4 minut - zależy jaki kraj
natomiast jest wznowienie "bez cenzury" - i tu kolejne zaskoczenie bo są 2 wersje "pełna pełna" i :"pełna niepełna"
przeprowadziłem śledztwo co tesz wycięto z brakujących tym razem 30 sekund i ku mojemu zaskoczeniu żadna z scenek Goore nie została usunięta (ćwiartowanie piłą i takie tam fajne ) natomiast wycięto "Rudego bobra"
- tak jedno wydanie (amerykańskie ) niema 30 sekund kiedy jedna z bohaterek filmu chodzi nago z rudym bobrem .. wiadomo tak drastyczny szczegół kobiecej anatomii jak owłosienie łonowe i to jeszcze RUDE ! jest nie dopuszczalne - lepiej pokazać grubasa nabitego na świder i potem poszatkowanego na kawałki -_- ( tak bohaterka filmu jest Rudowłosa laska - bez operacji plastycznych - niema balonów z gumy ani jakiegoś face liftingu itd )

kolejną ciekawostka jest to że fragment z biblii przeczytany w filmie naprawdę istnieje (w wielu filmach wersety czytane z tejże książki nigdy w niej nie były .. )

no czas kończyć tą świąteczną recenzje o świątecznym filmie ale nie za bardzo familijnym ^-^

Wesołych Jęzor


i biegusiem po film Uśmiech


a żeby nie było to dopiero początek moich Cyberpunkowych Vojarzy
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 02 styczeń 2010 20:11 (#14)

Tadam ciąg dalszy gderania o filmach Uśmiech
wypadało by napisać recenzję Avatara .... ale to ani Cybrpunk ani dobry film .. i jakoś nie mam siły się teraz wyzłośliwiać (spox będzie recenzja tego filmu)

dziś na warsztat pójdzie

NEMESIS , Cherry 2000 i Jesus Christ Vampire Hunter

2 filmy zakwalifikowane jako Cyber punk + Troma

NEMESIS (1992)
oglądałem ten film dawno temu i wtedy bardzo mi sie podobał - był taki "inny" i były w nim fajne laski .... i w zasadzie tyle z niego zapamiętałem
teraz go odgrzałem i postanowiłem obejrzeć ponownie :
okazało sie że nie jest już niesamowity. natomiast jest naiwny, ale z kąd oni wzieli takie bajerancke dziewczyny ? ^-^ (nadal tego nie wiem)
film jak film wpasowuje sie idealnie w CyberPunk (nurt korporacyjnego Agenta) a efekty specjalne nadal są ciekawe (wtedy kopały tyłek)
fabuła z pozoru jest bardzo prosta ale okazuje się zawiła - co zresztą widać bo przerosła reżysera (Albert Pyun znany z "Cyborga" i wielu innych kiszek klasy "F" ) i się w tym pogubił .. co nie przeszkadza oglądać szybki i przyjemny film akcji.
Główna role gra Olivier Gruner (koleś który kiedyś wyglądał bajerancko .. ale wydoroślał ) - on w zasadzie nie gra a występuje ... no i dobrze bo gra cyborga ...
ponadto jest to pierwszy film i to od niego się zaczęło to że w filmach strzelają sobie pod nogi i dzięki temu spadają kilka pięter niżej (underworld, Sendza Zgred , 5 exklement itd .. )
w filmie występuje też przyszły dubler Erniego : "Guberminatora" (ma swoje 30 sekund)
ogląda się to nadal przyjemnie
UWAGA :
Film ma 3 kontynuacje zrobione przez tego samego "utalentowanego reżysera" - omijać szerokim łukiem - aż chciałem zobaczyć czym sie to wszystko kończy i obejrzałem "Nemezis 4" - nie róbcie tego (od 2 do 4 występuje Sue Price - taki potwór baba na sterydach wyglądająca jak transwestyta -_- - no trauma normalnie a w części 4 ma w sutkach jakieś kolce ...... tak możemy ja nago obejrzeć .. bryyyy - obejrzałem też 2 i 3 ... - tego też nie róbcie .. )


Cherry 2000 (1987)

tytuł filmu pasuje jak na Pornola .. i jak sie film zaczyna to jakoś tak wygląda ... przez dobre 5 minut bałem sie że to pornol z fabułą .. na całe szczęście bardzo szybko okazuje się że dziewczynie poszły obwody .... uffff android .. wiec witamy w domu Uśmiech
tytułowa Cherry to Pamela Gidley - taka "ładna buzia" z filmów "b" a nawet czasami "A" - dużo nie gra ale jest
Film ten exploatuje ba nawet był kiedyś uważany za "ostatni prawdziwy" w uniwersum Mad Maxa
film jest prześmiewczy, niby to film akcji a z drugiej mańki to jest to pastisz na konsumpcyjny sposób życia amerykanów i na ich "redneków"
- scenę w "Glu Club" trzeba zobaczyć - kontrakty imprezowe - kwintesencja "blachary"
albo sceny na pustyni gdy poznajemy "nomadów" - no normalnie wiejski klub dzentelmena Wesoły - nie zapomnę tych hawajskich koszul długo

z ciekawostek to opuszczony magazyn na pustyni i miasto potem zostało wykorzystane w Resident Evill (bodajże 3 ... ) a wcześniej w "white sands"

film jest w sumie relaksujący i z pozytywnym przesłaniem .. miło było obejrzeć po latach

Jesus Christ Vampire Hunter (TROMA) (2001)

tak to jest Film Troma studios - producent największej kazanki na świecie znani z przebojów "zabójcze kondomy","Wsiórske zombiaki" "Surf Nazis Must Die" i Toxyczny Mściciel (toxic Avenger ) .. i jeszcze wielu innych

do filmu podszedłem bazowo jak do filmu z tej marki i przez pierwsze 10 minut się nie zawiodłem - kaszana jakich mało, ale nagle film się zmienia z totalnej i głupiej kaszanki nagle przeradza sie w parodie "jesust christ super star" i "Chair" - stając się chipisowskim miuzikalem .... i to nawet niezłym .. szkoda że budżet był tak mały bo bym posłuchał więcej kawałków - powaga (no prześmiewcze w treści ale fajne)
co do fabuły .. Jezus wyrusza na pomoc lesbijkom które stały sie ofiarami vampirów a pomaga mu w tym El Santo (wresler w masce - taki meksykański grubas) film zaskakująco dużo zawiera przesłań moralizatorskich .. i fajnych tekstów

Jest to chyba najbardziej profesjonalny film z tego studia i chyba najbardziej poważny o-0 (poza pierwszymi 10 minutami .. gdzie to chyba miał być Jezus Vs Toxic avenger ale potem zmieniła sie konwencja)

no to tak na zakończenie dzisiejszego wywodu
Nemesis i Cherry 2000 - obydwa filmy nadają sie do przerobienia bezpośrednio na sesje RPG w dowolnym setingu cyberpunkowym
i obydwa sa fajne - inne ale fajne (żaden nie jest nawet podobny do Hardware)
w Cherry 2000 jest ciekawa sprawa - kiedyś jak robiło się efekty specjalne to pamiętało się ze się je zrobiło i jak jest pożar na masce samochodu (Mustang) to maska jest okopcona i ma zniszczony lakier - i tak do końca scenek gdzie się samochód pojawia - to samo inne zniszczenia - zostają tam gdzie je zrobiono (w nowych filmach takie detale jak brak pokrywy silnika same się magiczne naprawiają .. to samo otwory po ostrzale - nie dość że zmieniają położenie to jeszcze same się łatają w czasie jazdy - efekty komputerowe ... fajne co nie ? )
Co do Nemezis .... nadal nie wiem jak oni zkołowali do takiego filmu tyle fajnych dziewczyn ...
a i co zabawne (to też pierwszy film z tym "efektem" ) nasz Heros w czasie zmagań coraz bardziej traci ubranie (koszulkę i takie tam) co ma na celu pokazanie jego imponującej muskulatury - od tego filmu poczołwszy wszyscy herosi filmów akcji z biegiem filmu są coraz bardziej pozbawieni koszulki (ciekawe bo np. dziewczyna która towarzyszy mu przez 3/4 filmu i przechodzi niemal takie same trudy i znoje nie gubi jakoś sznurkowego staniczka który trzyma się na niej zupełnie wirtualnie ... szkoda Mrugnięcie - żeby nie było w filmie sa Cycki - ale że to film o cyborgach to sa to sylikonowe balony Mrugnięcie )


Nadal jeszcze nie jestem gotowy na napisanie recenzji "Tokio Gore Police" (chyba napisze razem z Avatarem )
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Torys, 04 styczeń 2010 09:38 (#15)

oglądałem ten film dawno temu i wtedy bardzo mi sie podobał - był taki "inny" i były w nim fajne laski .... i w zasadzie tyle z niego zapamiętałem

Ja mam tak z wiekszoscia filmow, ktore ogladam Mrugnięcie



okazało sie że nie jest już niesamowity. natomiast jest naiwny, ale z kąd oni wzieli takie bajerancke dziewczyny ? ^-^ (nadal tego nie wiem)


I własnie przekonałes mnie do obejrzenia, właściwie dalsza czesc recenzji jest zbedna Mrugnięcie

żeby nie było w filmie sa Cycki - ale że to film o cyborgach to sa to sylikonowe balony Mrugnięcie )


Nie wyobrazam sobie porzadnego filmu, w ktorym by takowych brakowało Mrugnięcie



Nadal jeszcze nie jestem gotowy na napisanie recenzji "Tokio Gore Police"


My chyba nadal nie jestesmy gotowi jej przeczytac (a przynajmniej ja po zobaczeniu screenshotow).


By the way na potrzeby rozruszania tematu i przeprowadzania osobistej ankiety wsrod znajomych. Powiedzcie jaki horror zrobil na was najwieksze wrazenie/przestraszyl? (i nie mowie o laleczce chucky ogladanej w wieku 7 lat)
 
i486.photobucket.com/albums/rr227/Hairy_Dave/PanOceania.jpg
i486.photobucket.com/albums/rr227/Hairy_Dave/merovingia_ban.jpg
img.userbars.pl/108/21463.jpg
img.userbars.pl/110/21870.png
Awatar
Torys

Czasem-pis


Postów: 110
Data rejestracji: 26.06.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 10 styczeń 2010 20:01 (#16)

Avatar vs Zima

a no przyszedł czas najwyższy na recenzję Avatara .. ale w ramach tego że ostatnio obejrzałem
długo oczekiwanego (prze zemnie) Whitouta jak i Fritt Vilt 1 i 2 (Cold Prey) i obydwa są o zimie

poniekąd to to mi sie ładnie skontrastuje z kolorowym Avatarem

Avatar


ciężko sie pisze recenzje takiego filmu - niemal tak ciężko jak pornola (o tym zaraz)
Avatar jak wiadomo miał być super duper wyjebany w czapkę "wiekopomne dokonanie" i takie tam
slogany jak "przełomowe kino" robiono go ponad 2 lata w czasie których wydano na niego
pierdylion kasy - kwoty o których mowa oscylują miedzy 100 a 500 milionów Dolarów - co jest
ciekawe bo nie jest to przybliżenie o 20% tylko jest to 400% różnicy, z czego ja wiem że
kwota 100 milionów to poszła na wykreowanie świata, tak stworzono całą planetę z atmosfera i
ekosystemem i całym piedrylionem rzeczy - po prostu grę komputerowa - a raczej symulacje
ekosystemu - i Camerun nie tyle mówił co chce mieć wygenerowane a mówił "to kręcimy dziś scenę
w tym kanionie z zagainikiem - chłopaki odpalcie dolinę i poustawiam kamery i potem przyniesiemy
frajerów i każemy grać na bluskreenie a ja popatrzę jak to wygląda w tej doince"
Więc jeśli chodzi o ta technikę to rzeczywiście jest to przełomowe - nikt do tej pory nie był
tak walnięty na banie by coś takiego robić - zazwyczaj reżyser wie co chce nakręcić i gdzie -
tym razem Cameron nie wiedział (nie wiedział wielu rzeczy np czy film na być 12+ czy 21+ na rynek
amerykański - za chwile o tym)
Wiec powstał film który wizualnie urywa głowę i sika do tchawicy (teoretycznie) i miał jeszcze
mieć przesłanie i w ogóle mieć fabułę i być ach i och a wyszło:
ładne wizualne (ale pstrokate po maxie - wielu filmowców śmieje się z Camerona że po tylu
latach kariery nic się nie nauczył i nadal kęci "Piranie2" ... no mnie też to bawi)
z przesłana wyszło:
Amerykanskie reminescencje z tego jak potraktowali kiedyś indian północno Amerykańskich
(zresztą w filmie mamy różne plemiona naszych niebieskich kosmitów i jakoś jak w pytke pasują
wyglądem i ubiorem i malunkami do "kruków" "koni" i chyba "ogullola" (mogę sie mylić w
wypadku ogullola) Dodano do tego gazy po kapuście wynikające z pobytu Usa w Iraku i pseudo
pokojowej misji (i bałaganu z black watter) i ogólne "New Age" - za co ich pojechał Watykan (za
pseudo Panteizm i w ogóle za totalna miałkość fabularną i marnotrawstwo pieniedzy - bo skoro
chcieli zrobić film z przesłaniem to można było taniej i lepiej a resztę dać na dobroczynność -
albo oddać Watykanowi Jęzor )

a co do fabuły :
z fabuła to zabawnie bo tuż po wydaniu Avatara powstał pornol o bardzo zbliżonym tytule i
o dziwo opisującym te same wydarzenia - ale luz nie jest to pornol z Fabuła - 90% filmu (2:30 h
- trwa tyle samo prawie co Cameruna) zajmuje ostra akcja i strzelanie - jak na pornola mamy
wręcz olśniewające efekty specjalne (no normalnie 100% filmowego make upu - maski z silikonu
zmieniające wygląd twarzy i cała masa bajerów w tym komputerowych - nawet maja jakiś las z
tropikalny)

a fabuła?
przylatują marynarze kosmiczni by walczyć o wolność i sprawiedliwość - jeden z nich się linkuje z
Avatarem i mamy romans z tubylką (by poznać ją dogłębnie) , w miedzy czasie jego "koledzy"
rozwalają wiochę reszcie tubylców potem pobyt w kilku bazach i ostateczna walka - brzmi jak
film Camerona ? - ciekawe bo opisałem pornola - tam gdzie u Camerona dużo gadają albo dużo
strzelają to tu po prostu się rypią jak króliki w różnych konfiguracjach (łatwo se domyślić jak
wygląda zdobywanie wioski - po prostu gangbang - taki ostro zbiorowy kilka niebieskich lasek +
dużo chłopaków w mundurach) ba nawet w Pornolu strzelają i to celniej niż w filmie - prawe
zawsze trafiają w głowę .. tyle ze z amunicji "klejowo żelowej" (jak moglibyście przerobić coś
na walenie to tak jest przerobione - scena jak ich tam przywiązali na placu by zabić - no ba
mamy BDSM )

a teraz wracając do rozterek Camerona - widzieliście w filmie scenkę Sexu (ta pod tymi różowymi
dyndającymi USB ?) - nie ? ojej bo Camerun ja wyciął (w pornolu zrekonstruowali i sadzę że
dużo fantazji dodali Jęzor) wolał by film był 12+ niż by mu przywalili z powodu niby seksu niby
aktorów 21+ (dla tych co film sie podobał - wydanie DVD będzie miało okularki 3d i usunięte
sceny .. te z którymi film był by w Ameryce 21+ - nie nie spodziewajcie sie więcej fabuły -
po prostu cycki będą miały sutki ... będzie usunięte bzykanie, jakaś scena z całowaniem i
bodajże 2 czy 3 wersje zakończenia .. wybrano chyba najsłabsze do filmu)

czy film mi się podobał ?
Wizualne tak - tyle że wizualnie podobał mi sie Cryssis i Cryssis warhead ... a obie gry
obsysaja bo są denne i bez sensu


Whiteout

Na film czekałem.
ale od początku film powstał na podstawie komiksu o tym samym tytule - zresztą bardzo dobrego
komiksu będącego kryminałem umiejscowionym na południowym biegunie z elementami intrygi
szpiegowskiej z lat zimnej wojny
wiec spodziewałem sie czegoś jak "stacja Arktyczna zebra" zrobionego na podstawie książki
Alistera Mac Leana tylko że lepiej bo inne techniki i fabuła też w sumie lepsza (bo ta książka
nie była największym dziełem Mac Leana) pierwsza rzeczą którą zobaczyłem był plakat - plakat z
kobieta - dobrze przynajmniej główna bohaterka jest taka jaka była ...tyle że chwile potem
zdałem sobie sprawę że widzę twarz Kate Beckinsale (Underworld) i że jest ona chuda na granicy
z anorexią - gdze takie chuchro na biegunie ??
z niecierpliwością czekałem na ten film i sie nie doczekałem bo do kin w Polsce nie trafił,
ale w końcu wydali go na DVD (coś szybko ?)
wiec załatwiłem sobie od znajomego co sie samolotami wozi po europie coby mi DVD przywiózł
i przywiózł.
z niecierpliwością odpaliłem i bardzo szybko zrozumiałem dlaczego nie trafił do kin ..
Zaczyna sie od sceny w rosyjskim samolocie ... Co gdzie WTF ? niczego takiego nie było,
rosyjski pilot awionetki okazuje sie być Murzynem z iraku, a Angielska Agentka SaS wysłana z
ramienia Nato jest facetem, a lekarz akocholik jest wariatem i to jeszcze sentymentalnym,
jak by mało było głupot okazuje się że baza polarna mieści w sobie Hawajskie imprezy i wszyscy
w niej biegają w hawajskich koszulkach i szortach, piją drinki z lodem i Whisky i W ogóle to
tam jest Balanga z totalnym chilloutem (ktoś chyba czytać nie potrafił i jak w tytule był
Whiteout to on odczytał Chillout i tak zrobili) pomijam że procent Hawajek i roznegliżowanych azjatek w
drugim planie filmu przekracza rozsadek - nic tylko jechać na biegun - maja tam najgorętsze
hawajki i najlepsze whiski z lodem.
ale parzyłem dalej .. fabuła podobna do oryginalnej zaczęła sie rozwijać ... powoli i nie
za bardzo z sensem .. po co komu sens ? - chcesz sens przeczytaj komiks chcesz Kate Beckinsale
obejrzyj film. po bezsensie scen wewnątrz bazy przyszło na bezsens na zewnątrz - wiece że para z
ust wydobywa się na wdechu - ja nie wiedziałem .. ci co robili efekty do materiału nakręconego w
studiu mieli inne podręcznik anatomii. pomijam żenujący śnieg z jakiś płatków owsianych i to co
z nim zrobiono przy pomocy komputerów (jest jeszcze gorzej - wolał bym już styropian... ) a

film ?
z początku jest bez sensu potem zawiązuje sie fabuła ale też bez sensu by gdzieś tak od płowy
przerodzić się w Siekierezadę i zakończyć heppy endem, - tak po biegunie biega wariat z
czekanem i dziuga śmiertelne swoje ofiary - żenada
film ma jedna interesującą scena zaczyna się ona około 8 minuty filmu i trwa kolejne 2 - Kate
Beckinsale rozbiera się powoli i potem wchodzi pod prysznic - co ciekawe pomimo tego że jest
prawie anorektyczka ma fajna pupę ...

czy film mi sie podobał ?
ech ..... jeśli czytaliście komiks odpuście sobie - jeśli lubicie Kate Beckinsale obejrzyjcie
sobie polecany fragment i w ogóle sobie na przewijaniu oglądajcie
jeśli nie czytaliście komiksu i lubicie Kate - można obejrzeć - ale lepiej jeszcze raz Underworlda

Fritt Vilt

to norweski film Uśmiech
tytuł jego "Cold prey" nie ma się za bardzo do znaczenia oryginału .. żeby nie było tytuł polski
to już w ogóle sie niema (Hotel Zły)
zapytałem sie Norwega co to jest Fritt Vilt i dowiedziałem sie że są to mrożonki albo przynęta
zostawiana w wnykach
cześć 1 jak i druga maja tych samych bohaterów - głównych .. reszta ginie Jęzor i że 2 zaczyna się
niemal od razu po 1 więc można to jako 1 film potraktować
co charakteryzuje ten film - ZIMNO - w tym filmie jest zimno - kolory są zimne prawdziwy śnieg
jest Zimny (prawdziwy śnieg - to w Norwegi jest kręcone) i dzwięki też są chłodne
a sam film jest Horrorkiem w stylu slasher (Scream) ma on kilka nie odpartych zalet
niema w nim amerykańskich aktorów (bo to film Norweski) jest zaskakująco dużo fabuły (ale żeby
z czaić trzeba obejrzeć 1 i 2 ) ponadto reżyser Roar Uthaug mający na kącie 3 słabo znane
filmy spisał sie bardzo dobrze i nie popadł w rutynę (bo jej niema .... ) natomiast Thomas
Moldestad - scenarzysta znany w zasadzie z niczego zaprezętował zgrabna historie i zabwę
konwencją.
na uznanie zasługuje rola Ingrid Bolsø Berdal (Jannicke) - aktorka z Państwowej Wyższej Szkoły
Teatralnej w Oslo mająca nagrodę z 2005 za dla najlepszej debiutantki
i co trzeba przyznać ta nagrodę to dostała nie za piękne oczy a za grę aktorska (ba tak czy
sraki tak pojadę po jej wyglądzie Jęzor - jest ona w sumie ani ładna ani brzydka - coś w sobie ma,
jakby przyrównywać to była by bardziej cielista Sigourney Weaver - patrzy się na nia w sumie
przyjemnie )
Co do fabuły - to w zasadzie jest to znany z tego typów schemat - grupka ludzi (młodzieży) gdzieś
jedzie potem ktoś sobie coś robi i reszta zostaje w jakimś miejscu do rana by przeczekać a potem
odwieść go do miasteczka i lekarza - oczywiście jak zawszę nie wszystko się udaje bo pojawia sie
ktoś/coś i nie za bardzo pasi mu obecność turystów wiec ich zaczyna redukować - po heroiczej i
bezsensownej walce udaje sie Przezwycieżyć zło i przeżyć .... no nie wszystkim - tak wygląda
fabuła 1 a w dwójce - rypley Uśmiech - czyli wreszcie udało sie trafić do tego szpitala .... tyle
że Debile przywożą też zwłoki prześladowcy.. tyle czy to na pewno zwłoki ?
i oczywiście dowiadujemy sie więcej kim jest te Nemesis z Kilofem i ogólne to co sie nie
wyjaśniło w 1 ma rozwiązanie w 2 (jak sie obejrzy 2 bez 1 to ma sie pewne takie WTF ? )
pomimo tego że film nie jest odkrywczy, nie ma gigantycznego budżetu, znanych aktorów -

polecam ZIMNO polecam - jest bardzo ładny wizualnie (i to bez onanizmu komputerowymi efektami)
jest nieżle zagrany i trzyma klimat cały czas (żeby nie było obejrzymy też blondynkę w
negliżu)
a ważne przy oglądaniu tego filmu - oglądać w dźwięku po Norwesku (w oryginale) i napisy
Angielskie - polskie tłumaczenie to żenada i nie przetłumaczono dowcipów .. albo raczej
zrobiono to niemożebnie słabo z efektem daremnym.
- tak w sumie jest to najlepszy film z tego zestawienia (gdyby poszło na niego tyle kasy co
na Avatara był by orgazmiczny - a gdyby w Whiteoucie był taki śnieg to może white out by mniej
obsysał... e to nie możliwe gość z czekanem jest żenujący - wymagało by to też przeszczepienia
gościa z kilofem ... -_- w ogóle wymagało by nakręcana wszystkiego od nowa )

no mam nadzieję że sie podobało (do Cyber punka jeszcze wrócę - luz jest jeszcze tyle chały i

głupot do opisana Jęzor)
 
Edytowane przez Maru 10 styczeń 2010 20:07
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: lubieciemnozdzizuo, 11 styczeń 2010 03:14 (#17)

Tak Avatar to rzeczywiście pornol... chcesz sobie oglądać .... pandorę , ale oni muszą o czymś mało istotnym nawijać Jęzor
Fabuła przeszkadza w podziwianiu grafiki i jest do bólu przewidywalna.

Co do samej grafiki to wszystko wydaje się ładne.. ale mi ta cukierkowa stylistyka troszkę przeszkadza.. dlaczego trawa po nadepnięciu musi się podświetlać? Przypomina mi się Jackson w klipie do bille jean.

No i to całe przesłanie jest imho zrobione strasznie na odwal się... jest tylko po to aby reżyser miał podstawy aby twierdzić ,że to ambitny film.
 
Kozak napisał:
"Tak na chłopskie oko i rozum to jeżeli gra nie obsługuje fullscreena, to trzeba ją uruchomić w trybie okienkowym. Jak? Tego nie wiem."

xD
Awatar
lubieciemnozdzizuo

Czasem-pis


Postów: 104
Data rejestracji: 27.06.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Fol, 11 styczeń 2010 06:43 (#18)

A mnie się film podobał. Ot ładna ROZP**** na jakiejś obcej planecie. Fabuła jest i nawet większych błędów logicznych nie ma (Niech ktoś powie, dlaczego latanie w helikopterze jest bezpieczne z otwartym lukiem, a chodzenie bez masek już nie?)
 
Grywam:
Infnity
Anima
Awatar
Fol
Użytkownik
Średnio-pis


Postów: 56
Data rejestracji: 10.01.09

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Maru, 11 styczeń 2010 15:44 (#19)

tak co do fabuły Avatara .... - tak jakoś mi sie znajoma wydawała Jęzor (i nie tylko mnie Jęzor
i.imgur.com/JmRmb.jpg
Awatar
Maru

PiS


Postów: 259
Data rejestracji: 16.05.08

Poziom ostrzeżeń 0

RE: Kącik Kinomana Karate Kid lipiec
by: Fol, 11 styczeń 2010 20:38 (#20)

Tia, znam to. Podobnie było z Harym Potterem ,ale on był wzorowany na SW Wesoły.
 
Grywam:
Infnity
Anima
Awatar
Fol
Użytkownik
Średnio-pis


Postów: 56
Data rejestracji: 10.01.09

Poziom ostrzeżeń 0

Opcje
Przeskocz do forum:
Forum powered by fusionBoard
 
Linki do tego tematu
URL:
BBcode:
HTML:
 
Stopka
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2010 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme conversion by Mangee
Theme designed by Stafis
Wygenerowano w sekund: 2.48