Zamerzam zakupić podręcznik - niestety skóty zasad nie zostały oficjalnie umieszczone na stronie WYRDA. Ale warto na nią zawitać z powodu E-zinów i opisu frakcji w formacie pdf. http://www.wyrd-g...
Bardziej mi chodziło o sposób wydania zasad
W Infinity wszystko potrzebne do gry masz na stronie. A jak chcesz z bajerami to kupujesz podręcznik. Jak widać to się sprawdza doskonale, bo chłopaki nie narzekają na sprzedaż
Mili Panstwo dzis p owielodniowym oczekiwaniu otrzymalem w koncu paczke z Maelstroma, a w niej rulebook, talia kart + pare modeli do Malifaux.
Zaczne moze od ksiazeczki, ktora imho jest nie tylko fajna, ale wrecz megawyjebana w kosmos. Najladniejszy rulebook jaki w zyciu widzialem, na ktory skladaja sie zasady (dosc przejrzyste, acz bez orgazmu), armylisty do wszystkich armii (dosc oszczedne, jest niewiele wiecej modeli niz dotychczas wydane) a do tego pierdylion, wtraconych tu i owdzie historyjek, a takze wyrdowych obrazkow (acz brakuje zdjec samej rozgrywki, jak bylo w podreczniku do Confry). Naprawde przepieknie wydana ksiazeczka i warta wydanej kasy.
Co do samych zasad, ktore przegladalem dzis pol dnia - sa dosc klarowne, rozgrywka po kilku partiach w praktyce nie powinna przysparzac wielu problemow. Brak jakichkolwiek kostek - wszystko oparte na talii kart (swoja droga tez bardzo ladnie wydane, acz mozna grac i normalna talia taka jak do pokera) + modyfikatorach do liczby losowanych kart. Wiekszych bugow jak dotad nie wychwycilem. Wszystkie combosy w grze oparte sa na pierdylionie umiejetnosci specjalnych, unikalnych dla kazdej jednostki.
Jesli chodzi o figurki to sa bardzo ladne, wyrzezbione z jajem, przypominaja troche te konfrontacyjne.
Jakosc odlewow jest niezla. Lepsza od konfrontacyjnej, ale gorsza od tej z helldorado. Ogolnie szykujcie sie na usuwanie sporej ilosci nadlewek.
W najblizsza sobote tak jak mowilem wezme do klubu zarowno podrecznik jak i modele, wiec wszyscy chetni beda mogli zobaczyc jak to wyglada. Ponadto z Maru planowalismy jakies pierwsze playtesty.
Jęśli chodzi o figsy, to są OK, ale powiem wam szczerze, że jakoś żadna z armii mnie do końca nie przekonuje.. no oprócz Gildii, pewnie dlatego, że jest najbardziej spójna.
Reszta modeli jest ... no cóż wystarczy powiedzieć, że się postarali i wykazali, aby byli dziwni, nie są brzydcy, źle wyrześbieni, tylko dziwaczni.
Czasem się ich ogląda i ma się wrażenie, że totalnie nie pasują do armii, do której ich wsadzono.
Nie wiem może jestem spaczony.
Mam podobne zdanie do kumpla - że chyba najpierw wyrzeźbili figsy, a potem dorobili do tego zasady, pogrupowali ich w armie ;]
Co nie zmienia faktu, że system może byc bardzo fajną grą.