W tenże weekend nie planowany jest żaden turniej, więc każdy może sobie zagrać w co chce
Ja zapewne będę przy makietach robił, bo mam dużo pracy. może ktoś jest chętny pomóc :?:
Kaptur, te nasze makiety to trzeba przede wszystkim trysnąć sprayem i podrybrushować. Później się będzie bawiło w dalsze kolorowanie.
Ja mogę zakupić w Castoramie czy jakimś innym Praktikerze parę puszek sprayu i z drobną pomocą to popsikać.
Domyślam się, że do sprayowania możemy wykorzystać balkon jeśli temperatura będzie powyżej 5*C i nie będzie jakoś wyczepiście wiało. Jak pogoda nie dopiszę, to się pomyśli
Przy okazji chciałbym też przywieźć tą swoją dechę i brać się za makietę afryki do Flamesów, ale ktoś musi mi pomóc wynieść ją z piwnicy i zapakować do samochodu, więc póki nie zorganizuje pomocy, to pomysł leży (w piwnicy ).
mam pytanko ktos bedzie w niedziele bo ja w sobote najpierw w pracy a potem na uczelni siedze. a chetnie bym wpadl pograc czy cos jakby bylo z kim i gdzie;>
Ja biorÄ™ i Infinity i Flamesy.
Nie wiem tylko, jak z graniem, bo choć trochę chciałem makiet porobić.
Z tego co wiem, to Xerxes będzie chętny na naukę Flamesów, pewnie tez Pipi wpadnie.
Tradycyjnie Niemcy i Jankesi Chyba, że masz jakieś preferencje, to mogę się skoncentrować na jednej (nie wezmę jednocześnie Lehr i spadochroniarzy, więc w ciemno bym brał kicie z Niemców). Mogę być nieco później (tak koło południa).
No chyba, że mnie choróbsko dopadnie...
ok ja bede na 100% w sobote z flamesami, co do niedzieli jak bedzie zainteresowanie oczywiscie tez (tylko moze kolo 11 dla pewnosci ).
Aha ostatnio powoli mnie nachodzi na WH 40k, orkami. Bylby jeszcze ktos chetny? Bo jak tak i gra Space Marinsami to jest ciekawy box do kupienia na spolke ;] (Assault on Black Breach, chyba tak sie to pisze)
ja mogę przytargać i Us spadochroniarzy - od 1500-2000, Gepanzerte - 1500-w górę, Infinity YJ i Ariadna - pkty dowolne coś do ponad 300?
czy ktoś z grający Niemcami ma PAK40 i 7.5cm LeIG18 do pożyczenia lub wystawienia się? Chętnie bym zobaczył jak działaja. Sądzę, ze bedziemy z Adamem okolo 11 - o ile sie nie rozłozymy bo już i zona i córka chore